Coraz częściej obserwujemy sytuacje, w których pracownicy wykonują całość lub część pracy na rzecz swojego pracodawcy przebywając fizycznie w innym państwie niż państwo, w którym pracodawca ma siedzibę. Znaczną część obowiązków wykonują wówczas zdalnie z domu, mieszkania wakacyjnego albo nieruchomości należącej do rodziny.
W takich okolicznościach powstaje kluczowe pytanie: czy taki transgraniczny home office może zostać uznany za stałą placówkę, przez którą przedsiębiorstwo prowadzi działalność w innym państwie? Innymi słowy - czy może dojść do powstania zagranicznego zakładu?
Temat ten został doprecyzowany na poziomie międzynarodowym przez Radę OECD, która zaakceptowała odpowiednie zmiany w Komentarzu do Modelowej Konwencji OECD. Celem tych zmian było wskazanie, kiedy praca wykonywana z prywatnej lokalizacji może skutkować uznaniem, że przedsiębiorstwo posiada w danym państwie zagraniczny zakład.
Z perspektywy praktycznej analiza powinna koncentrować się na trzech kluczowych pytaniach.
Zanim Rada OECD opracowała powyższe wytyczne, kwestia traktowania miejsca wykonywania pracy zdalnej jako zakładu była analizowana m.in. przez polskie sądy. Zasadniczo, jedynym obszarem, w którym zarówno OECD, jak i polskie orzecznictwo wykazują pełną zgodność jest wymóg, aby działalność prowadzona przez pracownika miała charakter podstawowy, a nie wyłącznie pomocniczy. M.in. w wyrokach z 19.02.2025 r. (II FSK 609/22), z 16.02.2023 r. (II FSK 1864/20) czy z 6.10.2022 r. (II FSK 312/20) NSA podkreślił, że wykonywanie działalności przygotowawczej lub pomocniczej nie tworzy zakładu, w przeciwieństwie natomiast do czynności kluczowych dla modelu biznesowego spółki.
Znacząco różni się natomiast pojmowanie kryterium stałości. Dotychczasowe orzecznictwo koncentrowało się na „stałości” placówki w sensie trwałości związku z określonym miejscem, podczas gdy OECD akcentuje przede wszystkim regularność i faktyczną ciągłość działalności, a nie formalne przypisanie do jednego miejsca. Dodatkowo pojawia się konkretny liczbowy wskaźnik, czyli wykonywanie pracy przez znaczącą część czasu.
Kluczowe przesunięcie akcentu dotyczy również powodu obecności pracownika w danym państwie. OECD wskazuje, że fizyczna obecność pracownika za granicą powinna mieć uzasadnienie biznesowe, np. konieczność obsługi rynku lokalnego, wymogi stref czasowych, regularne spotkania z klientami czy świadczenie usług wymagających obecności na miejscu. W dotychczasowym orzecznictwie, np. w wyroku WSA w Gliwicach z 18.10.2023 r. (I SA/Gl 1383/22) sąd badał raczej, czy spółka zobowiązywała pracownika do pracy z konkretnego mieszkania i czy mogła tym mieszkaniem dysponować. Polskie sądy przywiązywały dość dużą wagę do tego, czy przedsiębiorstwo dysponuje mieszkaniem pracownika, przykładowo w wyroku NSA z 19.02.2025 r. (II FSK 609/22) podkreślono, że prywatne mieszkanie nie stanowi placówki, jeżeli spółka nim nie włada. Podobną linię argumentacyjną prezentuje WSA w Gliwicach w wyroku z 18.10.2023 r. (I SA/Gl 1383/22), twierdząc, iż fakt, że spółka nie może dysponować mieszkaniem pracownika, ani przeprowadzać w nim jakichkolwiek wizyt ani kontroli jest równoznaczny z brakiem istnienia zakładu. WSA w Gliwicach zaproponował również inne kryterium w wyroku z dnia 10.02.2025 r. (I SA/Gl 631/24), zwrócił bowiem uwagę na brak oznaczenia mieszkania logo spółki jako argument przeciwko istnieniu zakładu. Kolejnym kryterium prezentowanym przez polskie sądy jest ponoszenie przez pracownika odpowiedzialności i ryzyka gospodarczego.
Opracowane przez OECD wytyczne powinny być obecnie brane pod uwagę przez organy podatkowe i sądy przy analizie możliwości powstania w Polsce zakładu przedsiębiorcy zagranicznego. Z drugiej strony warto też przyjrzeć się sytuacji polskich spółek, które zatrudniają osoby pracujące zdalnie z zagranicy pod kątem tego, czy sytuacja ta nie kreuje dla nich ryzyka powstania zakładu zagranicznego. Taxpoint oferuje wsparcie w analizie takiego ryzyka.