Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 7 maja 2026 r. (I FSK 1641/23) przedstawił wyjątkowo istotne dla przedsiębiorców stanowisko dotyczące skutków podatkowych wyłudzenia towarów. NSA wyraźnie opowiedział się po stronie podatnika, uznając, że wydanie towaru oszustowi podszywającemu się pod kontrahenta nie musi oznaczać dostawy opodatkowanej VAT. To istotna zmiana wobec praktyki organów podatkowych i dominującej dotychczas linii orzeczniczej.
Sprawa dotyczyła spółki produkującej materiały budowlane, która nawiązała współpracę z podmiotem podającym się za francuskiego kontrahenta. Przed rozpoczęciem współpracy przedsiębiorca przeprowadził standardową weryfikację – sprawdził kontrahenta w bazie VIES, rejestrach handlowych i uzyskał dokumenty potwierdzające jego działalność. Zamówienie zostało przyjęte i zrealizowane, jednak po upływie terminu płatności okazało się, że kontakt urwał się, a towar został wyłudzony przez osobę podszywającą się pod rzeczywistego kontrahenta. Spółka nie otrzymała zapłaty, utraciła towar i zgłosiła sprawę organom ścigania.
W interpretacji indywidualnej Dyrektor KIS uznał, że mimo oszustwa doszło do dostawy towarów podlegającej VAT. Organ argumentował, że decydujące znaczenie ma samo przeniesienie faktycznego władztwa nad towarem, a brak zapłaty nie wpływa na opodatkowanie transakcji. Zdaniem organu podatkowego bez znaczenia pozostawało również to, że towar trafił do innego podmiotu niż wskazany na fakturze. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie nie zgodził się z takim podejściem i uchylił interpretację, wskazując, że aby mówić o dostawie w rozumieniu ustawy o podatku od towarów i usług, konieczny jest jej odpłatny charakter oraz świadome przeniesienie prawa do rozporządzania towarem na określony podmiot.
Sąd I instancji podkreślił, że spółka działała pod wpływem błędu wywołanego oszustwem, a jej wolą było dokonanie transakcji z legalnie działającym kontrahentem, nie zaś przekazanie towaru przestępcy. W uzasadnieniu WSA odwołał się również do orzecznictwa TSUE dotyczącego kradzieży towarów, zgodnie z którym czynności pozbawione odpłatności i świadczenia wzajemnego nie mogą być utożsamiane z opodatkowaną dostawą. NSA oddalił skargę kasacyjną wniesioną przez Dyrektora KIS, popierając poglądy zaprezentowane w orzeczeniu WSA.
Przez lata stanowisko organów podatkowych i znaczącej części sądów administracyjnych było jednak odmienne. Dyrektor KIS konsekwentnie twierdził, że skoro podatnik dobrowolnie wydał towar i utracił nad nim ekonomiczne władztwo, to doszło do dostawy podlegającej VAT – nawet jeśli transakcja była efektem oszustwa (por. m.in. interpretacja indywidulana z: 24.02.2025 r. sygn. 0113-KDIPT1-2.4012.1043.2024.1.KW, 7.06.2024 r. sygn. 0112-KDIL1-3.4012.200.2024.1.JK, 19.04.2024 r. sygn. 0112-KDIL1-3.4012.553.2023.1.KK). Takie podejście znajdowało odzwierciedlenie również w znacznej części orzeczeń sądów administracyjnych (por. m.in. orzeczenia z: 4.09.2025 r. sygn. I SA/Po 402/25, 18.02.2025 r. sygn. I FSK 1482/21, 26.11. 2024 r. sygn. I FSK 540/20, 18.04.2023 r. sygn. I FSK 465/20).
Rozstrzygnięcie NSA z 7 maja 2026 r. może stać się ważnym punktem odniesienia w sporach dotyczących skutków podatkowych wyłudzeń towarów. Sąd kasacyjny potwierdził, że system VAT powinien obejmować wyłącznie rzeczywiste i świadome transakcje gospodarcze, a nie czynności będące efektem działalności przestępczej. Co szczególnie istotne, warunkiem koniecznym do braku opodatkowania czynności przekazania towarów na rzecz oszusta jest dochowanie należytej staranności po stronie podatnika.
To rozstrzygnięcie może istotnie wpłynąć na praktykę organów podatkowych oraz sytuację przedsiębiorców, którzy padli ofiarą coraz bardziej profesjonalnych oszustw gospodarczych. Choć zapewne nie zakończy ono wszystkich sporów dotyczących VAT od wyłudzeń, stanowi wyraźny sygnał, że przedsiębiorca nie powinien ponosić ekonomicznego ciężaru podatku od czynności, która w rzeczywistości nie stanowiła autentycznej transakcji gospodarczej.